Witaj podróżniku. W niniejszym przewodniku zaprosimy Cię do miasta znajdującego się w jednym z najbogatszych krajów świata. Mowa oczywiście o największym Zurychu, leżącym w północno-wschodniej części Szwajcarii, jednocześnie na rzeką Limmat i Jeziorem Zuryskim. Jak pokazuje wiele rankingów (jeśli nie wszystkie), zaliczającym się do najlepszych miejsc do życia. Sprawdźmy zatem, co jest takiego wyjątkowego w tym mieście, w którym dawno temu studiował i pracował sam Albert Einstein.
Czy słusznie Zurych zasłużył sobie na wielką sławę? Z lektury poniższego tekstu wyniknie zapewne, że tak. Ale – zgodnie z tytułem – mamy dla Ciebie przygotowany przewodnik. A to oznacza, że poza ewentualnymi ciekawostkami i opisem zabytków, i atrakcji, odnajdziesz też (a raczej przede wszystkim) w poszczególnych rozdziałach informacje stricte praktyczne. Przydadzą się one bardzo, gdy dopiero zamierzasz zaplanować urlop właśnie w owym głównym, szwajcarskim ośrodku gospodarczym. Na przykład zapamiętasz:
- Jak poruszać się po Zurychu (jeżeli autem, to gdzie zaparkować);
- A wcześniej, kiedy i jak do niego najłatwiej dotrzeć z Polski (czy samolot to zawsze idealna opcja?);
- Ile czasu przeznaczyć na zwiedzanie tego miasta;
- W jakich hotelach przenocować, aby było w pełni komfortowo (choć akurat ten temat rozwiniemy w oddzielnym zestawieniu 20 najlepszych obiektów noclegowych);
- Na co zwracać uwagę, aby pobyt tutaj okazał się w stu procentach udany i bezpieczny (a może to tak przyjazne miasto, że nic Ci w nim nie zagraża?);
- Jakie są koszty wycieczki, a także życia w Zurychu.
To nie stolica państwa!
Kiedy słyszymy nazwę Zurych, to myślimy: „tak, to miasto będące stolicą Szwajcarii”. Ale to tzw. „efekt Mandeli”. Fałszywa informacja, którą wielu utrwaliło w swojej głowie jako prawdziwą. Warto więc zapamiętać, że po pierwsze – Szwajcaria nie ma formalnie ustanowionej stolicy (w sensie konstytucyjnym). A po drugie – to Berno pełni zbliżoną funkcję, tzn. jest miastem federalnym, siedzibą rządu. Wróćmy jednak do Zurychu (też stolicy, lecz jednego z 26 kantonów, regionu będącego odpowiednikiem polskiego województwa). Już na wstępie napisaliśmy, że to najważniejszy ośrodek gospodarczy, choć trafniej pasuje tu określenie „globalne centrum finansowe”, bądź „bankowo-biznesowe” (mieści się tu jedna z czołowych giełd papierów wartościowych w Europie – SIX Swiss Exchange).
Z czego słynie Zurych?
Przed podróżą do tego szwajcarskiego miasta, którego powierzchnia wydaje się mała (choć w skali kraju, 8-krotnie mniejszego od Polski, i tak spora – 87,93 km2), dobrze jest dowiedzieć się czegoś. Precyzując – poznać odpowiedź na pytanie zadane w powyższym nagłówku (która częściowo już padła we wcześniejszym rozdziale). Taką chociaż ogólną, bo szczegółowo „odtajnimy” Zurych w kolejnych akapitach. A zatem drogi czytelniku, przyszły podróżniku, dołącz do grona 7,5 mln turystów (tylu przybywa rocznie, lecz nie do samej metropolii, a do całego kantonu). Dlaczego powinieneś zdecydować się na taki krok i odwiedzić (przynajmniej raz) Zurych? Aby przekonać się, że tu faktycznie wszystko „działa jak w szwajcarskim zegarku”. I odkryć wysoki poziom życia (o czym jeszcze napiszemy) i sprawdzić, jakie są ceny (nie tylko prestiżowych zegarków za ponad 100 000 CHF) w sklepach przy jednej z najbardziej ekskluzywnych ulic handlowych świata (Bahnhofstrasse).
Ale powodów jest więcej. Np. czekolada (zwłaszcza legendarna marka Lindt & Sprüngli)! Po drugiej stronie jeziora, w miejscowości Kilchberg otwarto Lindt Home of Chocolate – interaktywne muzeum (na terenie fabryki produkującej od 1899 roku wspomniane Lindt & Sprüngli), w którym można degustować takie wyroby cukiernicze do woli i przyglądać się ogromnej, 9-metrowej fontannie powstałej właśnie z płynnej czekolady. A na placu Paradeplatz – kultową firmę/cukiernię założoną w 1836 roku – Confiserie Sprüngli (znaną z makaroników Luxemburgerli i ręcznie wyrabianych pralin).

Zurych to również świetne miasto dla miłośników footballu – tutaj znajduje się bowiem nie siedziba ONZ, a główna centrala FIF-y (światowej federacji piłki nożnej) i muzeum poświęconej tej grze zespołowej. Są także zabytkowe świątynie z górującymi wieżami (w jednej z nich bliźniaczymi): będąca symbolem miasta – Grossmünster oraz Fraumünster (kościół, w którym można podziwiać piękne witraże). Zurych może ponadto poszczycić się jedną z najlepszych uczelni naukowo-technicznych (ETH Züric – zgadnij, kto był tam studentem, a później wykładowcą. Nie masz pojęcia? Podpowiedź: nazwisko pojawia się w pierwszym akapicie naszego przewodnika).
Czy Zurych jest ładny?
Tak, lecz równie dobrze pasują tu przymiotniki: urokliwy, kameralny. Co może być zaskakujące, tym bardziej, że miasto kojarzy się z nowoczesnymi bankami, a nie z budynkami i terenami, które warto uwiecznić na obrazie albo w obiektywie aparatu. A jednak jest inaczej. To Zurych jak malowany! Wystarczy, że zobaczysz z lotu ptaka (czy z historycznego/rzymskiego wzgórza Lindenhof albo jeszcze wyższego wzniesienia Üetliberg pozwalającego dostrzec Alpy – 870 m n.p.m.) jego bijące serce – Altstadt (Stare Miasto z wąskimi, brukowanymi uliczkami i renesansowymi kamienicami), a już się zakochasz! A przecież miasto ma oprócz tego inne atuty, chociażby bliskość natury – rzekę Limmat (nad nią mosty), która przecina Zurych na dwie połowy, i wypływa na północy z krystalicznie czystego jeziora Zürichsee (zajmującego… trochę większy obszar niż miasto, z ładnymi bulwarami i strefami rekreacyjnymi, można się w nim kąpać, brać udział w rejsach).

Jaki klimat jest w Zurychu?
Co prawda nie jedziesz do miasta znajdującego się w tropikach, ale i tak kwestia pogody jest zawsze kluczowa przy planowaniu wycieczki. I to nawet do krajów europejskich, w tym wypadku do Szwajcarii (graniczącej z Niemcami, Włochami, Austrią, Francją i mikropaństwem – Liechtensteinem). Stąd też na pytanie, jaki klimat panuje/występuje w Zurychu, odpowiedź brzmi następująco: umiarkowany, oceaniczny (morski – choć miasto nie leży ani nad oceanem, ani morzem, lecz system klasyfikacji Köppena-Geigera nie kłamie). Sprawia on, że pory roku odróżniają się od siebie. Lata się ciepłe (nie jakieś upalne, przyjemne), a zimy dość mroźne (śnieg sypie już pod koniec listopada, najniższa wartość na termometrze – do -4°C). Deszcz pada regularnie i równomiernie cały rok.

Kiedy najlepiej jechać do Zurychu?
Zgodnie z wyżej zaznaczoną informacją, można się łatwo domyślić, że lato będzie w sam raz na wizytę. Co powiesz na to, że średnia temperatura powietrza wynosi wówczas między 20 a 25°C? Fajnie? Owszem! Ale zdarzają się bardziej gorące, wilgotne dni z częstymi burzami. Czy w związku z tym, nie lepiej przełożyć przyjazd na inne miesiące, niż te letnie? I tak, i nie. Wciąż czerwiec (wtedy odbywa się m.in. święto sztuki – Zurich Art Weekend), lipiec, sierpień najbardziej sprzyjają turystom.
Lecz polecana jest również spokojna jesień, jak i przejściowa wiosna, która co prawda bywa mniej komfortowa, tzn. bywa kapryśna, zmienna (łagodnie jest dopiero w maju, około 20 stopni Celsjusza), ale za to przyciąga tradycyjnym, kwietniowym festiwalem Sechseläuten, w trakcie którego pali się słynnego, słomianego bałwana – Böögga (odpowiednika naszej Marzanny). Zimowy grudzień? Mimo chłodu, to niezła opcja dla turysty zauroczonym w klimacie świąt i w bożonarodzeniowych jarmarkach (zimą – szczególnie w styczniu i lutym – jest taniej niż w droższym szczycie sezonu).

Warto wiedzieć: Zurych jest miastem około 40 czystych, krytych albo odkrytych, basenów z betonowymi schodkami (oprócz tych dzikich, udostępnia prawie 20 strzeżonych kąpielisk, najpopularniejsze to Flussbad Oberer i Unterer Letten). Możesz pływać i kąpać się zarówno w rzece (skakać do niej z mostu!), jak i w jeziorze oraz brać udział w uwielbianej sierpniowej imprezie Limmatschwimmen, kiedy każdy legalnie przepływa 2 km wpław, też przez środek miasta (nie tylko w dół rzeki). Więcej o kąpieliskach i basenach opowiemy w oddzielnym rozdziale („Co robić w Zurychu?”).
W jaki sposób przybyć do Zurychu?
Wiedząc już co nieco na temat tego miasta (atrakcje jeszcze szczegółowo przedstawimy), powinieneś zacząć pakować walizkę. Zanim jednak zabierzesz się za tę czynność, musisz sprawdzić wszystkie możliwe rozwiązania, tj. sposoby dotarcia z Polski do Zurychu. Okazuje się, że jest ich kilka. Ale czy każdy tak samo wygodny?
Najszybciej samolotem
Zgadza się. Taka podróż będzie będzie najbardziej opłacalna. Samolot startuje głównie (choć nie tylko) z lotniska Chopina. A leci bezpośrednio (chociażby linie SWISS International Air Lines) w kierunku portu Zurych-Kloten (ZRH), zbudowanego 13 km na północ od centrum miasta, największego w Szwajcarii. Są też połączenia z przesiadką (w Monachium, Wiedniu) z innych polskich miast (np. Krakowa czy Gdańska).

Jak długo trwa lot z Polski do Zurychu?
W nawiązaniu do powyższego – miejsce docelowe ujrzysz po 2 godzinach. W sumie nawet prędzej, po około 2 h lub po 1 godzinie i 40 minutach (gdy lot będzie odbywał się bez przystanku, np. z Wrocławia). Lecz przypadku rejsów przesiadkowych, czas ten wydłuża się do 3 lub 4,5 godzin.
Ile kosztuje bilet do Zurychu z Polski?
Jak informują znane wyszukiwarki, pomocne w planowaniu podróży, najtaniej jest w listopadzie. Ogólnie jednak, biorąc pod uwagę cały rok, średni bilet w obie strony, ale przy wylocie z Warszawy, kosztuje od prawie 600 zł do 900, a czasem ponad 1000 zł. Chcąc zaoszczędzić do 19%, można zdecydować się na wczesną rezerwację (40 dni przed wylotem) i dłuższą podróż samolotami (z zamianą na lotnisku pośrednim). Przy takiej opcji, szacunkowa cena = poniżej 500 zł (a w jedną stronę za pojedynczy bilet – już około 300 zł).
Jak dostać się z lotniska w Zurychu do centrum miasta?
Przypuśćmy, że lecisz już samolotem i szczęśliwie wylądowałeś na płycie lotniska. Do samego miasta masz niewielki dystans – jedynie 13 km. Ale nie będziesz oczywiście pokonywał go na piechotę. Do wyboru jest pociąg! Kursujący co kilka minut (od rana do nocy) ze stacji podziemnej. Wsiadając do wagonu, dotrzesz do centrum w ciągu 10, maks. 12 minut. Ewentualnie korzystasz z tramwaju linii nr 10 (odjeżdżającym sprzed terminalu), ale wtedy na dworzec główny (Zürich Hauptbahnhof) dostaniesz się w 35 minut. Ostatecznie możesz być pasażerem taksówki, płacąc od 50 do 70 CHF (od 55 do 75 EUR).
Pociągiem, autobusem, samochodem
Zapewne – jak większość naszych czytelników – stwierdzisz, że samolot to najlepsze rozwiązanie. I słusznie. Lecz są też inne alternatywy. Bez wchodzenia w detale, mowa chociażby o podróży kolejowej z jedną albo dwiema/trzema przesiadkami, zwykle na terenie Niemiec i Austrii. Jej czas wynosi od 9 do 15 godzin (w zależności od miejsca początkowego: Warszawa, Wrocław, Kraków). Koszt? Do 80 euro w jedną stronę. Jeżeli nie kolej, to autokar przewoźnika FlixBus. Wówczas podróż zajmie aż 24 godziny! Ale jest kusząca pod względem cenowym (ponad 200 zł). No i mamy na koniec takie wybór: własne auto. Nie licząc postojów, całą przeszło 1100-kilometrową trasę (przez Berlin, aż do granicy ze Szwajcarią) przejedziesz w 12 godzin. Opłata obowiązuje tylko na autostradzie w Szwajcarii – to roczna winieta w wysokości 40 CHF (około 200 PLN)
Ile dni na zwiedzanie Zurychu?
To też istotne pytanie. Od niego zależy bowiem to, na jak długo zabukujesz nocleg w jednym z hoteli (pięć najlepszych opisujemy poniżej). Zurych to idealna destynacja na city break. W trakcie takiego wyjazdu, najczęściej weekendowego (choć wtedy może być drożej w hotelach właśnie) zwiedzasz praktycznie wszystko i cieszysz się z każdej możliwej atrakcji. Jeden dzień to raczej zbyt krótki czas, chyba że chcesz odkryć na szybko najbardziej klasyczne, ikoniczne miejsca (Stare Miasto, dwa kościoły, promenada, wzgórze z tarasem widokowym, ulica handlowa Bahnhofstrasse).
Zwalniając tempo, bardziej wsiąkniesz w klimat i lokalną kulturę, zaglądając do Muzeum Narodowego w „bajkowym zamku” oraz do największej Galerii Sztuki (Kunsthaus Zürich). A dodatkowo odwiedzisz Zürich-West – dawną dzielnicę przemysłową, a dziś modne centrum z wieloma sklepami. Trzy lub cztery doby w Zurychu to natomiast szansa zobaczenia panoramy miasta, jeziora i gór ze szczytu Üetliberg (dojeżdża tu pociąg podmiejski linii S10 z peronu nr 22). A ponadto na wycieczkę promem po jeziorze do malowniczych miasteczek (np. do Rapperswil) i zajadanie się czekoladą w fabryce/muzeum w Kilchbergu.
Ciekawostka: W Zürich-West stoi industrialna, niezwykła wieża – Freitag Tower. Dlaczego niezwykła? Bo 26-metrowa, zbudowana z 19 starych kontenerów. Służąca jako budynek, w którym produkuje się ekologiczne torby i inne akcesoria z recyklingu (głównie ze starych plandek samochodowych). Na samej górze znajduje się platforma widokowa.

Gdzie spać w Zurychu?
14 hoteli pięciogwiazdkowych. 253 obiekty czterogwiazdkowe. 333 trzygwiazdkowe. A do tego 19 hoteli dwugwiazdkowych i 1 jednogwiazdkowy. W tylu miejscach możesz przenocować, a konkretniej zarezerwować pobyt na Booking. Jest więc w czym wybierać! Ale, ale… Nie będzie to tani nocleg. Hotele w Zurychu (dobre dla rodzin, par, singli, obojętnie czy otwarte bliżej lotniska, czy stadionu albo starówki) są drogie.
Przykładowo średni koszt pobytu w hotelu trzygwiazdkowym to 881 zł. Im większy standard, tym cena rośnie. I tak – w obiekcie z czterema gwiazdkami zapłacisz za jedną dobę 1142 zł, a w luksusowym jakieś 2830 zł. Gdy jednak postanowisz spędzić w mieście ten lub któryś najbliższy weekend, to ubędzie Ci z portfela (a raczej konta) aż kilkaset złotych więcej. W przygotowanym przez nas rankingu 20 hoteli, podamy poszczególne ceny w najlepszych hotelach (mamy nadzieję, że nie odstraszą Cię i Zurych nie zniknie z Twojego kalendarza podróżniczego). A tymczasem zapraszamy w progi tych pięciu (wysoko ocenianych i jednocześnie mających mnóstwo pozytywnych opinii):
Top 5 hoteli
Hotel Schweizerhof Zürich – zarezerwuj tutaj
Adres: Bahnhofplatz 7, Zurych – Stare Miasto (Centrum), 8001 Zurych, Szwajcaria



Najpierw przenocujemy w hotelu pięciogwiazdkowym. Najlepszym. Położonym w sercu miasta, w pobliżu stacji kolejowej (a dokładniej naprzeciwko budynku dworca głównego, do jeziora 15 minut spacerem). Zakwaterujesz się tu w pokoju jednoosobowym, ale możesz też wynająć z grupą przyjaciół czteroosobowy apartament typu Suite z sauną! Wszystkie pokoje są jasne i dźwiękoszczelne, z nowoczesnymi, prywatnymi łazienkami (pełne wyposażenie!). Stylowo, klasycznie urządzone. Dla gości niepalących. Stoją w nich bardzo wygodne łóżka (co ważne – regulowane elektrycznie!), a na dużych telewizorach dostępny jest serwis Netflix. Bezpłatne Wi-Fi działa dobrze. Obsługa, też ta w całodobowej recepcji, jest znakomita. A to przecież nie koniec zalet, gdyż Hotel Schweizerhof Zürich (posiadający certyfikat zrównoważonego rozwoju wydany przez podmiot zewnętrzny) oferuje możliwość wcześniejszego zameldowania i wymeldowania. Ponadto pozwala na przyjazd i nocowane ze zwierzętami domowymi (oddzielna opłata, osobne legowisko).
Najesz się, bo nie dość, że śniadania są pyszne (kontynentalne, na wynos), to we wnętrzu otwarta jest francuska restauracja serwująca szwajcarskie dania dnia (tylko ze świeżych składników). Jest też kawiarnia z przekąskami i słodkimi wypiekami oraz bar, w którym podają lokalne piwo i whisky. Nie zapominajmy o sali fitness (choć za darmo każdy gość może skorzystać też z aktywności i masaży w niedalekim kompleksie Holmes Place Fitness & Spa), usługach konsjerża, przechowalni bagażu. Parking publiczny jest dostępny przy sąsiednich ulicach (bez wymaganej rezerwacji) w cenie CHF 30 za dzień.
Sorell Boutique-Hotel St Peter Zürich – zarezerwuj tutaj
Adres: In Gassen 10, Zurych – Stare Miasto (Centrum), 8001 Zurych, Szwajcaria



I ponownie hotel w doskonałej lokalizacji (200 m od placu i kościoła, 300 m od słynnej handlowej ulicy), ale nie tylko za to otrzymuje wysokie oceny. Czterogwiazdkowy Sorell Boutique-Hotel St Peter Zürich to miejsce dość podobne do poprzedniego (ale bez restauracji i parkingu), w którym personel jest cały czas miły, profesjonalny, przyjazny. Wszak ukończył szkolenie Travel Proud, co stanowi dodatkową gwarancję wymarzonego, oczekiwanego pobytu. Jeśli chodzi o usługi, to np. jest dostępne codzienne sprzątnie, biuro informacji turystycznej, centrum fitness, a nawet wypożyczalnia rowerów. Śniadania w formie bufetu są skromne, lecz naprawdę smaczne. Ale najważniejsze, że wygód zaznają tutaj goście niepełnosprawni, serdecznie witani w drzwiach wejściowych. Aby ułatwić i uprzyjemnić im pobyt, stworzono specjalnie udogodnienia (od wskazówek dla niewidomych po toalety z uchwytami).
Aha. Z bezpłatnym Internetem bezprzewodowym połączysz się świetnie we wszystkich pomieszczeniach, bez przerywania. Pokoje są przytulne, czyściutkie. A w nich sejf, ekspres do kawy i telewizor z płaskim ekranem, na którym jest wiele kanałów satelitarnych. Po ich obejrzeniu, udasz się pod gorący prysznic i wysmarujesz ciało darmowym zestawem kosmetyków oraz wysuszysz włosy suszarką. W wydzielonym aneksie kuchennym (niektóre opcje zakwaterowania) jest lodówka, mikrofalówki oraz zmywarka, a w barze/holu są stoliki, przy których napijesz się kawy.
Hotel St. Josef – zarezerwuj tutaj
Adres: Hirschengraben 64/68, Zurych – Stare Miasto (Centrum), 8001 Zurych, Szwajcaria



Jeden z dwóch najlepszy hoteli trzygwiazdkowych. Taki, w którym niczego nie zabraknie. Hotel St. Josef polecany jest szczególnie parom, które marzą o wyspaniu się na łóżku typu king-size. A w ciągu dnia zechcą powolnym spacerkiem zwiedzać pobliskie Stare Miasto (leżące 10 minut pieszo od hotelu). Cóż jeszcze dodać na temat tego miejsca? Tu jest wszystko wzorowe, sprawiające, że warto chwalić ten bezpieczny hotel (zamontowano czujnik dymu i system alarmowy). Wszystko, czyli czystość (codzienne sprzątanie, dbałość o każdy element), usługi prasowania, wymiana walut. A także śniadania z lokalnych produktów spożywczych i bardzo pomocne panie w recepcji oraz inni pracownicy (w tym jedna Polka). Hotel nie dysponuje częścią fitness, ale ma chwaloną przez gości restaurację z letnim tarasem, gdzie można posmakować potraw kuchni międzynarodowej. Pokoje są wyposażone w lodówkę, zestaw do parzenia kawy, telewizor z płaskim ekranem. Mały parking prywatny na miejscu (rezerwacja nie jest możliwa) w cenie CHF 15 za dzień.
Hotel Adler Zürich – zarezerwuj tutaj
Adres: Rosengasse 10, Am Hirschenplatz, Zurych – Stare Miasto (Centrum), 8001 Zurych, Szwajcaria



A to ten drugi, fantastyczny hotel trzygwiazdkowy. Rodzinny. Oferujący np. pobyt dla kilku osób w apartamencie Junior Suite. Gdyby spojrzeć na ogólne udogodnienia, to niby są one zbliżone, ale jednak czymś się różni ów hotel Adler. Czym? Np. gwarantuje usługę transferu lotniskowego (za dodatkową opłatą, bezpośrednio po dokonaniu rezerwacji), mimo że do lotniska jest dość blisko. Zapewnia napoje bez ograniczeń w minibarach w pokojach. Kusi chrupiącymi plackami ziemniaczanymi w swojej restauracji, które przynoszą sympatyczni kelnerzy (w letnie dni stoliki ustawione są na zewnątrz). Goście trochę narzekają na mało urozmaicone śniadania (tylko sery i jajka). Ale zachwyceni są usytuowaniem hotelu w samym centrum miasta (zuryska dzielnica Niederdorf, najważniejsze atrakcje kilka minut drogi od obiektu, w zasięgu ręki). A także tym, że Adler mieści się w XVI-wiecznym budynku. Wystrój jest więc specyficzny (na ścianach dekoracje przedstawiające różne części Zurychu).
Saint Georges Hotel – zarezerwuj tutaj
Adres: Weberstrasse 11, Aussersihl, 8004 Zurych, Szwajcaria



Na koniec zawitajmy jeszcze do tego hotelu dwugwiazdkowego z windą. Czy jego standard jest wystarczający, aby się zadomowić? Oj tak! Inaczej Saint Georges Hotel nie zdobywałby tysięcy znakomitych opinii od zadowolonych turystów. Nikt na marudzi, że w niektórych pokojach jedno-, dwu- oraz trzyosobowych łazienki są wspólne. Grunt, że pokoje, są kameralne, klimatyczne, ogrzewane, wysprzątane jak należy. Znajdziesz w nich telewizor (a w nim kablówkę z wieloma kanałami), radio, szafę, biurko itd. Wygoda polega też na tym, że do dworca masz raptem 300 metrów. Zaparkujesz natomiast przy sąsiednich ulicach, na miejscach publicznych. Codziennie rano serwowane jest dobre śniadanie. Na indywidualne życzenie gościa (twoje) – transfer lotniskowy. Komfort jest tu serio przez duże K. Wszystko funkcjonuje odpowiednio, bez zarzutów (i pralnia, i Wi-Fi oraz recepcja). Psy i koty mile widziane.
Poruszanie się po Zurychu
Nie opisaliśmy wielu hoteli, ale z tego, co przeczytałeś wynika, że parkingi na ogół dostępne są przy sąsiednich ulicach. I nie są darmowe. Czy w takim razie warto poruszać się samochodem? I tak, i nie. Tak, jeśli Twoim celem jest nie tylko sam Zurych, ale też okolice (szwajcarskie wioski itp.). Jednak zwiedzając jedynie miasto, lepiej przesiąść się do innych pojazdów. Nie jako kierowca (uważający na wąskim ulicach), lecz pasażer. Mamy na myśli zintegrowany, wydajny transport publiczny (pod skróconą nazwą ZVV): punktualne, jeżdżące często tramwaje i autobusy (docierające do każdego zakątka); pociągi (szybka kolej miejska S-Bahn oraz kolejki linowe: Polybahn i Felsenegg), statki (pływające po rzece i jeziorze).


ZVV działa w oparciu o przejrzysty system strefowy. Cena biletu, ważnego np. przez godzinę lub dobę zależy m.in. od ilości stref (czy tylko przejedziesz przez główną, obejmującą centrum – 110, a może dalej?). Pojedynczy kosztuje średnio ponad 4 CHF, a 24-godzinny przeszło 8 lub CHF (jedziesz na nim każdym środkiem komunikacji miejskiej). Warto też zaopatrzyć się kartę turystyczną – Zürich Card, w różnych wersjach. Dzięki niej podróżujesz bez limitów. Bilety do kupienia w automatach, obok przystanków albo na tej stronie/aplikacji mobilnej.
Gdzie zaparkować w Zurychu?
Powiedzmy jednak, iż będąc doświadczonym kierowcą, poruszasz się autem. Ostrzegamy! Parkowanie jest trudne i drogie (białe strefy, chyba że na krótki postój). Mało tego, szybko możesz dostać mandat (od 40 CHF w górę), gdyż przepisy są restrykcyjne (przekroczysz czas o kilka minut i będzie kiepsko). Znalezienie wolnego, wyznaczonego miejsca, zwłaszcza darmowego (niebieska strefa, wymagane użycie tzw. niebieskiej tarczy, specjalnego zegara do ustawiania czasu) w godzinach szczytu to dla Ciebie spore wyzwanie. Tym bardziej że historyczne State Miasto (Altstadt) w większości wyłączone jest z ruchu kołowego. Dlatego chcąc zaparkować, podjedź do któregoś z przeszło 40 parkingów wielopoziomowych/podziemnych, wspomagając się systemem naprowadzania (dzięki niemu wiadomo, czy będzie wolne miejsce). Na przykład do Parkhaus Hohe Promenade, Parkhaus Urania, City Parking. Doba parkowania tam = kilkadziesiąt franków szwajcarskich.

Parkingi na mapie:
Co robić w Zurychu?
Pokrótce już przeczytałeś, dlaczego tak chętnie turyści wybierają Zurych jako swój cel podróży. Wydadzą dużo gotówki – to prawda (o kosztach dotyczących urlopu w tym mieście wspomnimy w dalszej części). Ale mimo tego wzruszają ramionami i stwierdzają: „raz się żyje!”. No i dobrze, bo w Zurychu mogą zarówno przespacerować się codziennie uliczkami wspaniałego Starego Miasta, jak i podziwiać tę dzielnicę ze wzgórza (wjazd kolejką). Jednak bardziej od pieszych wycieczek popularnością cieszą się rejsy po Jeziorze Zuryskim oraz rzece Limmat. Dostępne są nawet płatne, grupowe wycieczki, łączące jedną i drugą aktywność.
Te miejsca musisz zwiedzić!
Zanim jednak wejdziesz na pokład statku wycieczkowego, zobacz z bliska (a nie z poziomu tafli wody), a także wewnątrz, charakterystyczne budowle. Chodzi o kościoły oraz muzea. Przede wszystkim te w obrębie Starego Miasta. Na pewno ich nie przeoczysz. Te najważniejsze, reprezentacyjne, symboliczne i „atrakcyjne” pod względem turystycznym to:
Zuryskie Kościoły
- Grossmünster – stara, XII-wieczna świątynia romańska. Dostrzeżesz ją z łatwo, gdyż ma bliźniacze wieże. Stoi przy Grossmünsterplatz. Wejście: bezpłatne. Jedynie chcąc dostać się krętymi, wąskimi schodami, na jedną z wież, gdzie jest punkt widokowy, należy uiścić niewielką opłatę (kilka franków);
- Fraumünster – kościół nad rzeką, w którym dawno temu (od IX wieku, od 853 roku) mieścił się żeński klasztor benedyktynek. Turyści są zachwyceni, widząc unikalne witraże (w sumie pięć) namalowane/stworzone w XX wieku przez Marca Chagalla i Augusto Giacomettiego. Wejście: bilet normalny 5 CHF.


Zuryskie Muzea
- Landesmuseum Zürich – to nie świątynia, a Szwajcarskie Muzeum Narodowe (przy Museumstrasse 2, tuż obok dworca głównego), gdzie dowiesz się wszystkiego na temat historii oraz kultury kraju i miasta (podziwiając stroje, broń, rękodzieło), zaczynając od prehistorii, a kończąc na współczesności. Sam budynek już z zewnątrz jest niezwykły, ponieważ przypomina zamek. Wstęp? 13 CHF dla dorosłych, ale są zniżki dla seniorów i uczniów;
- Kunsthaus Zürich – największe szwajcarskie muzeum sztuki (przy Heimplatz 1/5). Z bogatą kolekcją obrazów i rzeźb. Prawdziwych arcydzieł. I to nie byle jakich mistrzów, bo Alberto Giacomettiego (Szwajcar, jeden z pionierów rzeźby modernistycznej na pograniczu ekspresjonizmu i surrealizmu), Edvarda Muncha, Moneta, Picassa. Wstęp: zależy od wystawy, ale najczęściej 31 CHF.

Warto wiedzieć
Oczywiście placówek muzealnych oraz obiektów typowo sakralnych jest więcej. Jeżeli więc starczy Ci czasu i lubisz w trakcie wycieczki/wakacji (obojętnie w jakim europejskim mieście) odwiedzać każde takie miejsce, to Zurych zaprasza też do: barokowego Kościoła św. Piotra (w nim ujrzysz ogromną, większą od tej na Big Benie, tarczę zegarową o średnicy 8,7 m), gotyckiego Wasserkirche – „Kościoła na Wodzie” (na wysepce na rzece). A także do Muzeum Rietberg (tylko tu w Szwajcarii pokazywana jest sztuka pozaeuropejska, np. azjatycka), Muzeum Zegarów Beyer (słonecznych, kieszonkowych) i Muzeum Historii Naturalnej (liczne skamieliny, kości dinozaurów).
A jako miłośnik piłki nożnej i czekolady, nie możesz przegapić Lindt Home of Chocolate (17 CHF) i FIFA World Football Museum (wszelkie pamiątki z Mundialu, łącznie z Pucharem Świata).
Tutaj zanurzysz się w wodzie!
Będąc w Zurychu, zauważysz coś, co sprawi, że złapiesz się za głowę. Otóż scena wygląda następująco: rozebrani ludzie płyną sobie z nurtem czystej rzeki w dół miasta, unosząc się na zwiniętej torbie wodoodpornej o kształcie ryby (Wickelfisch), w której schowali garnitury, buty, telefon, dokumenty. Taki szczelny worek służy jako boja czy koło ratunkowe. W ten sposób, bez stresu, dość szybko, docierają z domu pracy. Wychodzą z wody, zakładają suche ubranie z worka i idą do biura (podobno wtedy lepiej się myśli). Zaskakujące, prawda? Ale nie dla Szwajcarów. Dla nich to dość normalne, choć robią to tylko niektórzy, mieszkający w odpowiednich miejscach. Ty też możesz spróbować takiej letniej formy rekreacji i orzeźwienia! Jednak z racji przepisów dotyczących bezpieczeństwa nie możesz zawsze pływać przez sam środek miasta.

W Zurychu panuje tzw. „kultura kąpieliskowa”. Jest tu wiele, bo około 40 publicznych, bezpłatnych, rozbudowanych (odpowiednia infrastruktura) kąpielisk/basenów (badis), umożliwiających „oficjalne” zanurzanie się w wodzie. Gdzie znajdziesz je dokładnie? W różnych punktach wzdłuż brzegów jeziora i rzeki.
Kąpieliska nad Jeziorem Zuryskim
- Strandbad Mythenquai (adres: Mythenquai 95) – strefa z plażą, lokalami gastronomicznymi. Polecana rodzinom;
- Seebad Utoquai (adres: Utoquai 50) – miejsce istniejące już w XIX wieku, z drewnianymi tarasami słonecznymi, bardzo relaksujące;
- Strandbad Tiefenbrunnen (adres: Bellerivestrasse 200) – jest tu 62-metrowa zjeżdżalnia, brodziki dla dzieci oraz wieża do skoków dla odważnych, mająca wysokość 5 metrów;
- Seebad Enge (adres: Mythenquai 9) – pomosty z drewna zakotwiczone w jeziorze, połączenie miejskiej plaży z sauną i sceną, gdzie odbywają się wieczorne koncerty. Kąpielisko działa w sezonie letnim i zimowym (morsy mile widziani!). Ma wydzielone tory pływackie, strefy dla kobiet.
Kąpieliska rzeczne
- Flussbad Oberer Letten (adres: Lettensteg 10) – najbardziej znane i oblegane, z wyznaczonym kanałem do pływania (o długości 400 m), 2-metrową wieżą i boiskami do siatkówki plażowej;
- Flussbad Unterer Letten (adres: Wasserwerkstrasse 141) – najstarsze kąpielisko w Zurychu, które też tętni życiem, z barami i kawiarniami. Miejsce dla ludzi, którzy są słabymi pływakami;
- Frauenbad Stadthausquai (adres: Stadthausquai 12) – zabytkowe kąpielisko, z dwoma basenami. W dzień funkcjonujące jako obszar ustronny, rekreacyjny, lecz tylko dla kobiet (ich cicha „przystań”);
- Männerbad Schanzengraben (adres: Badweg 10) – to z kolei łaźnia męska zlokalizowana w starej, historycznej fosie, która wieczorami zamienia się w obiekt/przestrzeń z kultowym barem dla wszystkich (Rimini Bar).
Warto wiedzieć: Poza wyżej wymienionymi kąpieliskami, Zurych może pochwalić się także otwartymi, dużymi i nowoczesnymi, basenami miejskimi z podgrzewaną wodą (Freibad Allenmoos i Freibad Letzigraben). A ponadto basenami krytymi, termalnymi (Hallenbad City, Hürlimannbad & Spa).
Gdzie zjeść w Zurychu?
Wiesz już, co zwiedzić. Aby jednak mieć siłę na całodniowe odkrywanie tego szwajcarskiego miasta, powinieneś pożywić się smacznym obiadem i kolacją. Możesz to zrobić w doskonałej hotelowej restauracji, ale my polecamy udać się też do wysoko ocenianego lokalu poza miejscem, w którym będziesz nocował. Gdzie najczęściej stołują się turyści, zajadając się Zürcher Geschnetzeltes (znaną tu potrawą z cienkich pasów cielęciny w sosie śmietankowym z pieczarkami), Rösti (chrupiącym plackiem ziemniaczanym, smażonym na maśle) oraz Wiedikerli (lokalną kiełbaską wieprzową)?

Najwyżej oceniane restauracje
Oto kilka niezwykłych miejsc z tradycyjną kuchnią szwajcarską oraz daniami bardziej wykwintnymi:
- Zeughauskelle (adres: Bahnhofstrasse 28A, Zurych 8001 Switzerland) – może nie jakoś najwyżej oceniana przez klientów, ale na pewno kultowa restauracja, zbierająca sporo (kilka tysięcy) opinii. Otwarta w dawnej, średniowiecznej piwiarni i budynku arsenału broni. Głośna atmosfera, obfite porcje dań, piwa z beczki, sprawna obsługa to także jej znaki rozpoznawcze;
- Swiss Chuchi Restaurant (adres: Rosengasse 10 Hotel Adler, Zurych 8001 Switzerland) – przytulny lokal o wystroju jak w alpejskiej chatce, serwujący np. serowe fondue w 9 wariantach i inne podobne specjały (np. rozpływającego się w ustach raclette);
- Kronenhalle (adres: Raemistrasse 4, Zurych 8001 Switzerland) – rekomendowana przez przewodnik Michelin, restauracja dla klientów o grubszym portfelu (dla nich jest też ekskluzywniejsza The Restaurant w pięciogwiazdkowym hotelu The Dolder Grand). Nieprzypadkowo nazywana instytucją kulturalną. Wszak w środku jest elegancko i tak klasycznie. To restauracja legendarna, powstała w 1924 roku, z czasem przekształcona w „galerię sztuki” i miejsce spotkań artystów. Wiszą tu oryginalne obrazy Picassa i Chagalla, a gościli m.in. pisarz James Joyce i wybitny dramaturg Friedrich Dürrenmatt;
- Sternen Grill (adres: Theaterstrasse 22 Bellevue, Zurych 8001 Schweiz) – wolisz proste, szybkie, tańsze potrawy, np. pieczoną kiełbasę z pikantną musztardą oraz bardzo chrupiącą bułką? No to musisz zajrzeć tutaj, do lokalu nad brzegiem jeziora. Mimo długich kolejek, nie będziesz czekał niecierpliwie na jedzenie;
- Haus Hiltl (adres: Sihlstrasse 28, Zurych 8001 Szwajcaria) – nie jadasz dań mięsnych? To obowiązkowo zawitaj do tego miejsca! To wpisana do Księgi Rekordów Guinessa, najstarsza wegetariańska restauracja na świecie (rok otwarcia: 1898). Oferująca 500 przeróżnych dań (też azjatyckich), przyrządzanych z roślin (na wynos, a la carte i nie tylko, bo działa np. samoobsługowy bar).
Ile kosztuje obiad w Zurychu?
Bądźmy szczerzy – nie jest tani, i to nawet w standardowej, średniej klasy restauracji. Bo kosztuje od 30 lub 50 do 60 i 70 CHF. Oczywiście to cena na osobę. Możesz też najeść się do syta grillowanymi kiełbasami (Bratwurst), kupionymi za 10 CHF, np. przy ulicznej budce. W najdroższych restauracjach zapłacisz ponad 100 CHF! A więc zawsze wydasz w przeliczeniu na polskie złotówki, przeszło 100 zł albo około 50 zł.
Koszty, finanse, budżet
Skoro już wyżej podaliśmy ceny za stołowanie się jednej osoby w lokalach gastronomicznych, to idźmy dalej w tym kierunku. W sensie – sprawdźmy, jak zamożnym musisz być człowiekiem, aby starczyło Ci na różne rzeczy (w tym na życie).
Czy Zurych jest bogatym miastem?
Tak. Bezsprzecznie! Ale rozwińmy tę odpowiedź. Zurych zalicza się przecież do najbogatszych, a co za tym idzie, najdroższych miast świata (lecz dopiero na 18 miejscu – dane na rok 2025). Nic dziwnego. To tutaj znajduje się globalne centrum oraz instytucje finansowe – siedziby największych banków (m.in. UBS Group AG). W Zurychm – mieście i całym kantonie mieszka ponad 100 tys. milionerów.
Czy życie w Zurychu jest drogie?
Poziom życia zaskakuje. Ale coś za coś. Chcesz funkcjonować godnie, musisz płacić dużo. Z drugiej jednak strony możesz sporo zarobić (jedne z wyższych pensji w Europie – 6900 CHF netto). Koszty są ogólnie o 150% wyższe niż w Polsce (od 2500 do 4000 CHF na miesiąc dla jednej osoby). Np. wynajem mieszkania to wydatek rzędu 2200 CHF (apartament w centrum miasta) lub 1600 CHF (kawalerka poza centrum). Opłaty miesięczne – przeszło 200 CHF.
Ile kosztuje 7 dniowy pobyt w Zurychu?
Załóżmy jednak, że nie planujesz zamieszkać w tym mieście, a chcesz się tylko zatrzymać na tydzień, a nie na stałe. Koszt pobytu (bez biletów lotniczych) wyniesie Cię wtedy od 4000 zł do 14000 zł. Skąd taki rozrzut kwoty? Zależy, czy to wakacje budżetowe (nocleg w tańszych hotelach, itp.), czy wyjazd bardziej komfortowy (średni standard).
Ile pieniędzy zabrać do Zurychu na 4 dni?
Jeśli 7 dni to dla Ciebie za długi pobyt, to możesz skrócić go do 4 dób. Wówczas potrzebujesz ponad 1100 lub 1200 zł, czyli na dzień jakieś kilkaset złotych. Ale jest to opcja oszczędnościowa. Na miejscu odkryjesz, że będzie Ci potrzebne więcej pieniędzy (2500 zł, a nawet około 4600 zł), np., gdy zdecydujesz się na bardziej wygodne wakacje, choć jeszcze nie klasy premium.
Co warto zobaczyć w Zurychu za darmo?
Na szczęście nie za wszystko musisz płacić. Jak już mogłeś przeczytać, są tu atrakcje i aktywności całkowicie bezpłatne. Mowa o: zabawie w kąpieliskach, zwiedzaniu kościołów, powolnych spacerach po Starym Mieście, oglądaniu stałej wystawy w muzeach (Kunsthaus Züric pokazuje taką w środy, Muzeum Narodowe – zawsze, ale tylko ekspozycję o historii Zurychu), podziwianiu miasta z punktów widokowych (Wzgórza Lindenhof, Góry Ütliberg, Taras przy Politechnice ETH) itd. A także o takich darmowych atrakcjach, jak: odpoczynek w ogrodach (chińskim, botanicznych) i parkach na wodą oraz wejście do Natural History Museum of the University of Zurich czy FocusTerra (interaktywnej placówki należącej do ETH, gdzie jest m.in. zaprezentowany symulator trzęsień ziemi!).



Bezpieczeństwo turystów
Nie ma się czego bać. Zurych to – jak podają oficjalne światowe zestawienia – jedno z miast, gdzie jest najbezpieczniej. Niska przestępczość sprawia, że możesz spacerować nawet nocą. Czy zdarzają się kradzieże? Owszem, ale na tyle rzadko, że… no właśnie, że i tak warto zachować ostrożność. Chociaż minimalną, w szczególności na dworcu i lotnisku oraz w dzielnicach, w których ryzyko padnięcia ofiarą złodzieja nieco się zwiększa (np. wieczorami w okolicach wielokulturowej i imprezowej Langstrasse). W razie sytuacji awaryjnej (nagłego braku portfela, telefonu) dzwoń pod ogólny nr policji 117.
Na co należy uważać w Zurychu?
Poza wspomnianymi wyżej kieszonkowcami, raczej na nic. Okej. Jednak uważaj na to, aby nie zakłócać ciszy nocnej (trwającej o 22.00 do 6.00 rano) i nie przekroczyć czasu przeznaczonego na parkowanie. Co do tego pierwszego – wierzymy, że jesteś kulturalnym człowiekiem i nie krzyczysz po wypiciu kilku piw, bo inaczej kara grzywny będzie sroga (w skrajny przypadkach do… 10 000 CHF!). Co do drugiej kwestii – tutaj bywa różnie, chwila zapomnienia i można zapłacić wysoki mandat.
Czy w Zurychu wieczorem jest bezpiecznie?
Powtórzymy – tak! Altstadt, czyli Stare Miasto oraz bulwary (deptaki, promenady, np. Limmatquai, Mythenquai) na każdym brzegu jeziora i rzeki są dobrze oświetlone. Jedynie dzielnica „czerwonych latarni” (dawna nazwa Langstrasse) mimo metamorfozy na lepsze, jest… „ciemniejsza”, tj. taka, w której należy zwiększyć czujność. Są tu kluby, więc może się zdarzyć, że spotkasz osoby odurzone niedozwolonymi substancjami.

Zadowolenie turystów
Tak już zupełnie na koniec mamy jeszcze do przekazania kilka informacji. Takich, dzięki którym Zurych okaże się destynacją, o jakiej faktycznie marzyłeś, a nie miejscem „nietrafionym”. Będziesz bardziej zadowolony, jeżeli zapamiętasz odpowiedzi na poniższe pytania:
Kiedy do Zurychu najtaniej?
Listopad. Ewentualnie wrzesień albo luty. To miesiące, kiedy ceny biletów lotniczych są niższe. Jak już pisaliśmy w rozdziale o podróży do Zurychu, kosztują one wówczas przeciętnie 600 zł (plus, minus). W tym okresie mniej też zapłacisz za noclegi w hotelach.
Kiedy nie odwiedzać Zurychu?
Niestety, mimo kuszących cen w miesiącach, które wymieniliśmy powyżej, jest coś, co może (ale nie zawsze) popsuć przyjemność zwiedzania. Pogoda. Późną jesienią i przez całą zimę ponura (krótkie, mgliste, szare dni, na przełomie grudnia i stycznia mnóstwo narciarzy lecących do Szwajcarii). A latem? Deszczowa (szczególnie czerwiec, tłumy turystów i wzrost kosztów też odrzuca). Najkorzystniej będzie w maju albo we wrześniu i na początku października (co nie znaczy, że najtaniej).
Gdzie w Zurychu nie należy nocować?
Większość hoteli na Booking ma co najmniej dobrej opinie. W związku z tym nie będziemy odradzać noclegu w żadnym z nich. A jednak podpowiemy, że są pewne części miasta, gdzie – mimo surowych kar – jest głośno. Akustyczna izolacja w hotelach o niższym standardzie może być tam słabsza (co jest uciążliwe dla osób starszych i rodzin). Tam, czyli bliżej dworca, klubów, w dzielnicy Langstrasse oraz niedaleko Niederdorf – wschodniego, prawego brzegu rzeki, gdzie ludzie nie idą szybko spać, spędzając beztrosko czas w barach.
Dlaczego Zurych jest tak sławny?
Na pytanie z czego słynie Zurych odpowiedź już się pojawiła. Postawmy jednak inne: takie, jak w nagłówku albo nieco zmodyfikowane. Co powoduje, że mimo drożyzn, miasto to cieszy się sławą i uwielbieniem turystów? Krótko: bo tutaj „wymieszane są ze sobą, smakując wybornie”, natura (jeziora, rzeka, góry) i bogata historia (zaklęta w zabytkach). Dodatkowo podlane swobodnym klimatem, oczekiwanym relaksem.
Czy Zurych jest dobrym miastem do życia?
Ależ oczywiście drogi czytelniku. Może będziesz początkowo zazdrościł, gdy zobaczysz luksusowe auta na ulicach. A na widok nowoczesnych budynków banków i panów w krawatach (korpoludków) pomyślisz: „będę przytłoczony, znudzony, skrępowany”. Otóż nie! Bo Zurych ma duszę! I to duszę miasteczka urokliwego, w którym mieszka wielu wyluzowanych ludzi! Ty też możesz być takim człowiekiem, unikającym stresu i nieźle zarabiającym (możesz więc się jakoś utrzymać, mimo niemałych opłat miesięcznych). Wynagrodzonym również tym, że Twoje dzieci uzyskają edukacją na wysokim poziomie, a Ty otrzymasz bardzo dobrą opiekę zdrowotną.


Zurych – FAQ
Czy w Zurychu jest drogo?
Jak już opisaliśmy w jednym z rozdziałów – tak. Wszelkie koszty są tu ponad dwukrotnie wyższe niż w Polsce. Jednak przy oszczędnym stylu życia, nie wyda się aż tak ogromnej gotówki.
Ile kosztuje wycieczka do Zurychu?
Na kwotę, w jakiej się zmieścisz, ma wpływ czas pobytu oraz standard i sposób dotarcia do miasta. W przypadku tygodniowej, samotnej wycieczki, zapłacisz za nią od 4 000 (budżetowe opcja) do 14 000 PLN (średnia i wyższa półka). Krótszy wyjazd na kilka dni to koszt równy mniej więcej 2 000 PLN (ale owa kwota może się zmieniać).
Czy Zurych to stolica Szwajcarii?
Nie. I warto to zapamiętać. Szwajcaria nie ma stolicy jako takiej – w rozumieniu tego słowa i definicji (wynikającej z konstytucji). Miastem federalnym jest Berno (siedziba rządu i parlamentu). Zurych to „stolica” biznesowo-kulturalna Szwajcarii.
Co ciekawego w Zurychu?
Zabytkowe budowle o przeznaczeniu sakralnym i muzea, ale przede wszystkim jezioro i rzeka, w których można się kąpać i pływać. Z punktu widzenia turysty to najważniejsze atrakcje. Warto też wspomnieć o ekskluzywnej ulicy Bahnhofstrasse, wiekowych restauracjach i całym Starym Mieście, podzielonym na dwie połowy (Niederdorf i Lindenhof) rzeką Limmat, z jego ładnymi uliczkami, placami (m.in. Münsterhof, Weinplatz, Münzplatz) i kamienicami.

Ciekawą atrakcję znajdą też fani muzyki techno. Street Parade w Zurychu to największy na świecie festiwal poświęcony tej muzyce, który odbywa się co roku w sierpniu nad Jeziorem Zuryskim w Szwajcarii.

Jaka waluta obowiązuje w Zurychu?
Tą walutą jest frank szwajcarski (kod CHF). Mimo że Zurych nie leży w strefie euro, to jest możliwość płacenia w walucie Unii Europejskiej (w hotelach, restauracjach, sklepach). Ale kurs wymiany jest niekorzystny (zawyżone przeliczniki). 1 CHF = 100 centymów (inaczej w urzędowym języku niemieckim – rappenów).
Co przywieźć z Zurychu?
Najlepsze pamiątki i przedmioty to zegarki, sery alpejskie, czekolady i ekologiczne torby.
Która część Zurychu jest najpiękniejsza?
Wszystkie przewodniki mówią jasno i w pełnej zgodzie: Stare Miasto z jego historycznym wzgórzem Lindenhof, a także Augustinergasse. Warto zapamiętać tę nazwę na A. To najbardziej malownicza i najczęściej fotografowana ulica. Stoją przy niej zabytkowe, kolorowe kamienice ozdobione
flagami Szwajcarii i charakterystycznymi, rzeźbionymi wykuszami (elementami czy też fragmentami wystającymi z lica elewacji).


Czy z Zurychu widać Alpy?
Tak, lecz tylko przy odpowiednich warunkach pogodowych, kiedy na niebie nie ma chmur. I oczywiście ze wzniesienia. Najlepiej widać te góry (położone 40 km od miasta na południe – jej pierwsze ośnieżone pasmo zwane Alpami Glarneńskimi) z „dachu Zurychu” (wzgórza Uetliberg), do którego dojedziesz kolejką miejską.


Ile Polaków mieszka w Zurychu?
Jak podawał m.in. portal Onet (dane statystyczne na rok 2025), kanton Zurych zamieszkuje więcej niż 10 000 Polaków. Trudno jednak bardzo dokładnie oszacować tę liczbę. Ale podobno w samym mieście żyje kilka tysięcy naszych rodaków (6. miejsce wśród największych mniejszości narodowych w Zurychu; około 3,6% całej populacji obcokrajowców).
Co robić, a czego nie robić w Zurychu?
Pluskać się/pływać w jeziorze i rzece, zwiedzać starówkę o niemal każdej porze, próbować lokalnych dań, a nawet pić wodę z większości fontann (jest czysta i zdrowa). To trzeba i wolno Ci robić! A czego nie? Zbytnio hałasować po godzinie 22.00, spóźniać się na pociąg/autobus, fotografować w kościele bez pozwolenia (nie widząc odpowiednich oznaczeń).
Autor: Przemysław Jankowski – Człowiek, który zakochał się w majestatycznych Górach Skalistych (po kilku miesiącach w Kanadzie nie mogło być inaczej). Poza tym wielki fan polskich jezior, nawet tych najmniejszych. A także pasjonat rowerowych wycieczek i odkrywania pięknych miejsc w swoim kujawskim regionie. Zawsze chciał być jak Indiana Jones – badać stare zabytki w najdalszych zakątkach świata, ratować przed grabieżą „magiczne” artefakty i doświadczać przygód przez wielkie P. To gdzie teraz na wyprawę!?



